all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2003

FAJF A.M.

5 komentarzy

Najbardziej nie lubię wracać nad ranem kiedy jest już widno.
Na szczęście mamy zimę i o PIĄTEJ jest jeszcze ciemno.

No jeszcze nie lubię kiedy jest to CZWARTEK a w zasadzie PIĄTEK
i dwie godziny później dzwoni budzik.
I nie przepadam też kiedy przychodzę do pracy w końcu o 12 w południe
i pracodawca widzi mnie taką no prosto z łóżka i prysznica z mokrą głową,
a ja tłumaczę, że od rana byłam
W SZPITALU NA BARDZO WAŻNYCH BADANIACH SPECJALISTYCZNYCH.

Mam fajną podkładke pod mysz.. jest FUTRZASTA i ma łaty.

kręci mi się w głowie

Jest TROCHĘ lepiej.. tak bez przesady, tak NIEZNACZNIE.
Ale najważniejsze, że postanowiłam chwilowo nie umierać..

Powiem tylko, że miałam w łóżku tszecią dzisiaj..
uprzejmie donoszę, że tszecia śpi naprawdę pięknie jak to tszecia,
na plecach, z KASKADĄ porozrzucanych włosów. A nioł.

A wczoraj? Wczoraj zmusiła mnie TYM SWOIM wzrokiem tszeciej
do opowiedzenia TYLU ŚMIESZNYCH HISTORII z mojego życia…
Chlałyśmy martini, jarałyśmy fajki (tzn. ja trochę rzuciłam), trochę jadłyśmy..
i omawiałyśmy KWESTIE wiadomo.. zadzwonił pepsee..
kazał mi powtarzać słowo nago, powtarzałam.
Było fajnie.

A palma na rondzie ma nowe liście. NO CAŁKIEM BRAND NEW.
I jesli to są te, na które tyle trzeba było czekać bo płynęły aż ze stanów,
to one są beznadziejne te liście. W ogóle NIE SZUMIĄ tylko sterczą
i są RZADKIE.
Jestem rozczarowana.

auaa

6 komentarzy

W Y J Ą T K O W O W R E D N Y P M S

Everybody shut the fuck up

boże boże boże
wczoraj jak wracałam do domu i poszłam do sklepu po sznurek,
bo postanowiłam ze sobą skończyć po tym jak usłyszałam
ILE KOSZTUJE WYMIANA STACYJKI to ta pani w sklepie powiedziała
żebym tego nie robiła ponieważ ona ma moje kluczyki
i żebym już nic się nie martwiła i nie smuciła… boże no po prostu
zostawiłam je wtedy na ladzie KAŻDEMU SIĘ MOŻE ZDARZYĆ.

Jestem taka szczęśliwa naprawdę, ale niech mnie ktoś kopnie w kostke.

Ten mój samochód co go mam prawda? Ten czerwony, ten FAJNY taki nie?
To tego…..
to ZGUBILAM KLUCZYKI I NIE WIEM CO TERAZ!?

Dzisiaj rano się to okazało.. już miałam wychodzić i się okazało, że w piętnastu możliwych ZWYCZAJOWYCH miejscach nie ma tych pieprzonych kluczyków..
w ogóle NIGDZIE ICH NIE MA.. zgubiłam je naprawdziwo tak..
i czuje WEWNĘTRZENIE, że się już nie znajdą.. bo ja zawsze mam przeczucia jak coś zgubię.. tzn. zwykle umiem sobie odtworzyć gdzie gubię rzeczy i one tam potem leżą.. a teraz nic nie czuję i nie odtwarzam

Chociaż P ma pewną koncepcję (ba):
- A wczoraj przypadkiem, jak schowałaś samochód do garażu i szłaś potem do sklepu to czy ci te KLUCZYCZKI NIE WYPADŁY Z RĄCZECZKI NA ULICZECZKE?
- noooo właaaaśnie…
A potem chodziłam po domu i zawodziłam BOŻE BOŻE DLACZEGO MNIE TO SPOTYKA… CO JA TAKIEGO W ŻYCIU ZROBIŁAM…. oraz CHCĘ DO MAMY.

No i spóźniłam się osiemnaście godzin do pracy, co widać.

Niech mnie ktoś ukocha.

TAK TO PRAWDA
Nie będę tego dłużej ukrywać.. dziś są urodziny mojej Mamy, co jest dość istotne, bo ona te 27 lat temu, pół roku później urodziła mnie bedąc zarazem w wieku june..
tzn. W SKRÓCIE CHODZI O TO ŻE JUNE TEŻ MA DZISIAJ URODZINY
więc hiphip hura sto lat sto lat.
P.S. urodziny obchodzi dzisiaj również Mama Olka. Życzymy Pani pociechy z syna.

„Postanowiłem, że jak pogoda chce mnie ujebać, to ja też ją będę jebał”
(p)

Z UST MI TO WYJĄŁ.

nie poszłam do pracy, ziewam, mloda zebra operuje dżerbile, baśka jest na śląsku, TSZECIA OCZYWISCIE ŚPI

wczoraj tez odkryłysmy, że w dzieciństwie kochałyśmy się w JEDNYM FACECIE – ARTURZE BLONDYNIE z Przemyśla.

Na zewnątrz wilgotno. Przejmująco. Nie podoba mi się. Ani tak ani siak. Jak minus szesnaście to tez fatalnie… samochód kryty papą, heating na full, radio na full – come away with me.. czapka szalik rękawiczki… mijałam taką jedną w niebieskim sweterku siedziała sobie spokojnie pod kolor opla.. a ja czerwony DWUMETROWY WELNIANY szalik.. tez pod kolor.. come away with me in the night..

Zimno. Siedzę tu i zimno. Mam sweter w dziury.

Dzisiaj odbiegnę trochę od MYŚLI PRZEWODNIEJ, na rzecz tych wywłok z Crazy Horse. Tak, oglądałam wczoraj na jedynce do 1 w nocy TEN dokument. Czuję się jakby mnie ktoś po ryju wystrzelał. Angelina Jolie, to dziewczyna z sąsiedztwa przy tych.. tych.. IDEAŁACH NIENAWIDZE ICH. I jeszcze ten stary dziad (właściciel), wyjaśniający tonem EKSPERTA, prosto w kamere jak powinno być zbudowane kobiece ciało… to teraz proszę wszystkie koleżanki, chwytamy za linijkę i tak: miednica ma mieć 23 cm wzdłuż, słowem ma być KRÓTKA.. talia ma być dluga, piersi NISKO (!!!), nogi liczone od pięty do KROCZA 84 cm, korpus od krocza do nasady włosów też 84 cm…
No i tańczą zajebiście.

(kuchnia wybrana, negocjuje aktualnie z P. rodzaj BLATU, znajomy ARCHITEKT, sugeruje żeby był SZEROKI I STABILNY).


  • RSS