all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

Mam wielki kamień na sercu i nie wiem jak go zrzucić.
W ogóle nie wiem jak o tym pisać.

Przeczekajmy to, dobrze?

nie wiem jak sie nazwyam slabo mi mdli mnie
nie wiem o co chodzi gdzie ja jestem o co chodzi
OGALDALAM WCZORAJ MECZ.
prawie osiwialam tam.
boze jakim bylam kibicem prawdziwym darlam sie z ojcem i P. przy piwie .
bylo ekstra.
Następnie poszlam spac o 1 , a budzik na 5.30
bo sie kurna musialam jeszcze spakowac do tego K.
na te gody do tesciow jedziemy. PERLOWE.
(co do ubioru, zapewne będzie upal,
a ja wzielam welniana kiecke z polgolfem.
Czadowa cioteczka jili powraca).
Natepnie jak już się ulozylam do snu, żeby szybko szybko spac,
to o godzinie około trzeciej odezwala sie komorka P.
Tym swoim nowomodnym wkurwiającym dzwonkiem polifonicznym.
Ze stanow dzwonili z firmy. Się cos zapytac. Jakas prawniczka.
Halo mister dlaczego pan nie odbiera!
Dzwoni raz. Dzwoni drugi. Odbieram JA.

HEJ ITS FAKING TRI OKLOK IN DE MORNING HIJER!!!
HI KALZ JU LEJTER! (ju bicz)

A ta, ze – nienienie, now!, mam tylko jedno pytanie!
kurwa jedno pytanie?
at tri oklok!?
Wal się zdziro. Nie dam ci go. Spimy. Ja spie. Idz sobie.
Rozlaczylam się i wpadlam w histerie.
Kurna jak ja nie lubie jak się mnię budzi w srodku nocy,
jakas malo odporna na to jestem.

Dlatego
pluskam się dzisiaj w kawie od rana. Już czwartom wale.
Serce zapiernicza jak chomik na karuzeli a ja nic. Ani drgne.
SPAC!

frr

3 komentarzy

W dniu dzisiejszym chciałabym być ptakiem.
I spieprzyć stad. Wstać i spieprzyć przez otwarte okno.
Ale takim raczej ptaszkiem. Jakimś ćwirkiem najlepiej.
Żadnym żurawiem ani dziką gęsią. Ani łabędziem.
Naprawdę nie mam wygórowanych żądań Panie Boże.

Frrr

papa

nasze_rejsy_2004_018.jpg

Jak to powiedziala june NO WIEC GRUZJA JUŻ NIE JEST W CIAZY :)
No wiec wlasnie. Najpierw w sobote 6 rano, siedze w kuchni,
powtarzam costam na examin który o 10
i wchodzi sms – czesc odeszly mi wody.
Nie no super, to bądź dzielna kochanie, u mnie wszystko ok,
siedze w kuchni pije kawe i slucham radia zet.
Ekstra.
W niedziele oczywiście już tam byliśmy.
no bajbus sliczny czysty i w ogole ziewal i mial czkawke.
Zalamalam się, dzien wczesniej wyszedl z brzucha i juz umie ziewac.
ja nie wiem.
dla mnie to jest wszystko ma maksa dziwne. serio.

Kocham swiat.
A co tam u was?

Ponieważ niemowlak się sciele gesto wokół,
to ja może opowiem pewna historie,
normalnie oparta na faktach autentycznych.
Jakiś tam angielski szef P. czy cos, nie mogli mieć z zona dzieci.
Medycyna była bezradna, jedli hormony, wisieli glowa w dol,
probowali in vitro, wszystko probowali, i nic.
No nic. Po 10 latach medycyna rozlozyla rece. No trudno.
No to adoptujemy.
I zaadoptowali, dwa niemowlaki, blizniaki.
Szescie, wielka radosc, kwilenie, slonce zaswiecilo ponownie,
zapach kremu bambino, grzechot grzechotek,
ogolnie czad.
No umeczeni potwornie, no cale zycie sami a teraz weź tu skacz, ale nic.
Iiiiiiiiiiiiii
(wiem domysliliscie się)
pani, buch, zachodzi w ciaze.
Normalnie 3 miesiace po zaadoptowaniu blziniakow.
Iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
ciaza okazala się troche mnoga :o)))
trojaczki.
I teraz maja piecioro pelzajacych dzieci.
Na maksa pelzaja po calym domu. :o)))))))))))

Ja wymiekłam mili panstwo.

Dzisiaj w kąciku porad cioteczki soso, jak odroznic gatunki niedzwiedzia
(metoda praktyczna).

Najpierw znajdujemy niedzwiedzia, podchodzimy do niego po cichutku
i z całej epy kopiemy go w jaja.

Nastepnie, uciekamy.

I teraz:
- jesli uciekamy, a niedzwiedz nie goni nas, to jest to mis pluszowy
- jesli uciekamy na drzewo, a niedzwiedz wchodzi za nami,
to jest to niedzwiedz brunatny
- jesli uciekamy na drzewo, a niedzwiedz zaczyna nim trzasc,
to jest to niedzwiedz Grizzly
- jesli uciekamy na drzewo, a niedzwiedz wspina sie za nami
i wpieprza liscie, to jest to mis koala
- jesli uciekamy i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedzwiedz polarny

A jesli uciekamy, a niedzwiedz zaczyna plakac, to jest to mis Kolargol.
Największa ciota wsrod niedźwiedzi.

[off topic - june będzie miala blizniaki!!!!]

spa?

11 komentarzy

Dzisiaj lewituje.
Jestem zawieszona.
Nie umiem się okreslic (nic nowego),
czy chce mi się wyć
czy o co mi chodzi.

Poki co jestem miła dla świata zewnętrznego otaczającego mnię

Długi weekend pełen niespodzianek.
Zaledwie po dwoch dniach bycia pod jednym dachem
zostalam wydziedziczona przez własną matkie
(za skandaliczne zachowanie w kuchni
i ogolnie postawe jaką sobą reprezentuje).
Psoko
Na drugi dzien wszystko wrocilo do normy.
Standard.

Bo widzicie, moja mama nie pozwala mi się zestarzec.
Kocham ją i zaprawdę jestem jej wdzieczna – czuje się jak licealistka
za kazdym razem kiedy ona jest obok.
Bo np. taki P.
Mowie mu – sluchaj moja Ewa jedzie do spa w lipcu.
Do s p a.
Weź, powiedz cos, ratuj, kiedys jezdziłysmy pod namiot i było dobrze.
A on – super pomysl! Jedz z nia do tego spa,
DOBRZE BY CI TO ZROBILO.

Czujecie
JEDZCIE DO SPA, TYDZIEN CZASU, BĘDZIECIE JAK NOWE

Wyhodowalam żmije na wlasnym łonie

(czy raczej węża) (hihi)

no to potem zaprawde jak mnie moja mama stawia do raportu
i mowi dziecko gowniaro jestes niegrzeczna
gowniaro dziecko zachowuj się wyprostuj się nie garb się
jak ty się odzywasz do matki
TO MAM MIOD NA SERCE BALSAM.

Spa? Żywcem mnie nie wezmą.

Haj,
po pierwsze to nie jest wiewiórka tylko świstak. Świstacek.
NIEDOBLY SWISTACEK (KOLEGA NIEDOBLEGO KOTECKA)
(wzruszający ogonek, prawda)

Mam mamę w domu. No tatę też, ale głównie mame.

Wczoraj, 12 w nocy.
- Przywiezlismy meble ratanowe na balkon wam, ale masz ładne te tuje,
co mowilas ze brzydkie, ładne.

- Matko jaki tu bałagan w tym domu, czysto ale bałagan.

- Kicia przytylas, czy co.

- Macie piwo? dajcie troszke piwa bo nie usne, a ty moja panno do lozka spać.
Wstajesz jutro o 7 rano, będziesz padnieta. Szybko mi spac.

Dziś rano.
- Zrobie ci kawe, zrobie ci kanapke, chcesz pomidora? Umyje ci truskawki.

- Ty chcesz isc tak do pracy? Widac ci nerki.

- Na którą ty chodzisz do tej pracy na ósmą? Jest dziesięć po.

- Kicia!!!! Jest 20 po! Na którą ty chodzisz do tej roboty? Co łaska?
Byle przed 15?

- Jedz mi ostrożnie.

Pojechałam, a ta stała z kubkiem kawy w rękach,
na balkonie wśród tuj, w moich japonkach w kwiatki.
Ciekawe o czym taka mama myśli? Jak tak stoi. I nic się nie dzieje.
W domu cisza, faceci śpią. O czym ona myśli?
Zawsze mnie to fascynowało.

Dobrze. Zartowalam. Pelnia była wczoraj a nie przedwczoraj.
Taki maly zarcik to był.

Tak czy siak mam to już za soba.
Teraz czekam na PMSa.
Poki co mam jakies dwa tyg spokoju.
taaa
I tak miesiac w miesiac.
Super.

sreberka1.jpg

o! pełni

5 komentarzy

Wczoraj znowu pełnia.
Nawet spoko. Zero morderczych mysli.
Pogapilam się troche w ksiezyc i poszlam spac.
Także w tym miesiacu pelnia ok.
Jestem tylko troche rozbita dzisiaj, ale nieduzo.


  • RSS