all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2005

.

17 komentarzy

Prawda jest taka ze jestem zmeczona.
What lies beneath is that i’m sick of waiting.
Mam dosc. I tych hustawek. Wystarczy mi.
Ktos mnie słyszy?

Super.

Mam wszystko w dupie.

Weekend spokojny.
W sobote Closer.
Bardzo życiowe dialogi.
Mąż do żony, po jej zdradzie:
“GET THE FUCK OUT OF HERE AND DIE,
YOU FUCKED UP BITCH”
Ponadto Clive Owen niepokojąco przystojny.
BARDZO NAPRAWDE.

W niedziele sanki nad Wisła. I pare kliometrow marszu. Uf.
Wieczorem Patricia Kaas.
Hm, bardzo francusko. Patricia szczególnie.
Wystylizowana troche na zbuntowaną madonne z roku 84.
Tylko ze bardziej frencz.
No Francuzki sa super.
Wszystkie, jak jedna bardzo wulewu kusze avec mua.
Obojętnie, czy ładna czy przeciętna.
Wszystkie zadbane i very dior.
Nawet pół rockowa patricia w koronkowym gorsecie
i spodniach spuszczonych na tyłku jak slim shady,
śpiewająca ballady bluesowe
przy akompaniamencie gitary basowej.
Very dior’n’sexi.

A teraz świeci słońce, ale ciiiii.
W radiu upierają się, że zaraz zacznie padac.
Ciiiii, nie zacznie.
Buzi.

siedze. mialam posprztac w szufladzie w komodzie w holu, i co? nic. siedze od dwoch godzin przy komputrze i czytam stare maile, wsluchuje sie w pralke (program tkaniny białe lub kolorowe lekko zabrudzone), czekam na telefon od p. i ssam orofar.
i tak siedze. a w szufladzie burdel.

powiesilam nowe zdjecie na gorze, ale to jakby widac. a liczy sie to czego nie widac jak mowi przyslowie.

(matko, uderzcie mnie czyms ciezkim)

ide powiesic pranie i opasc na poduszki.
gutenacht

Nigdy w życiu, na żadnym filmie, poza krzykiem,
teksanska masakra pila mechaniczna,
i egzorcyście, się tak nie bałam, jak wczoraj, na open water.
Co gorsza, bylam na to kompletnie nieprzygotowana.
Ogorkowa, piersi z kurczaka, miska salaty i piwo
i chodz misiu zobacz pożyczyłem film.
ZAPOWIADALO SIE SPOKOJNIE A NAWET BANALNIE.
A o czym jest ten film, a wiesz o takiej parze
pojechali na wakacje nurkowac i jak się wynurzyli na srodku oceanu,
to nie było lodzi, i tak dryfowali.
Nie było łodzi matko, no ja sie zawsze tego boje,
to musi być trauma, no dobrze, oglądnijmy go, zapowiada się niezle,
poczekaj tylko zrobie herbate.

NIEZLE????? NIEZLE, KURNA JEGO MAC???????
Od polowy filmu leżałam schowana pod kocem!
Z mocno podkurczonymi NOGAMI! I wystawionym tylko jednym okiem!

I noc mam oczywiście do tylu.

Superancko.

Siedze jem figi, mama mi przywiozla.
Przyjechala mowi masz figi, jedz, i pojechala.
Pod biurkiem po cichu zostawila jeszcze zupe ogorkowa,
przed chwila ja odkrylam.
No to już wiecie co mam dzisiaj na obiad.

Ponadto zasnęłam wczoraj o 21 na kanapie w duzym pokoju,
podobnie zreszta jak przedwczoraj oraz przedprzedwczoraj,
a tazke jak i w srode w zeszłym tygodniu.
Spoko.
Ponadto postanowiłam zmierzyc się z trzema krokami cliniqua.
Oczekiwania wobec nich mam dosc wygorowane.
CERA ZBLIZONA DO CERY HANI
TO JEST MÓJ TARGET NA TEN MIESIĄC.
Innych targetow nie mam.
No może jeszcze
postawic CAŁĄ STOPĘ NA ZIEMI w psie z glowa w dol.
Ponadto nic wiecej nie mam do powiedzenia.

Zjadlam wszystkie figi.

Powiem tak.
Psa z glowa w dol wczoraj nie robiłam.
Ale robiłam wstan-unies-rece-i-idz oraz rozwijałam skrzydla bociana.
Było super.
Czulam przeplyw mojej chi przez moje kung fu i bardzo odpoczęłam,
mimo, iż na sali panowala atmosfera JIN.
CZYLI ZE BYLO W CHUJ ZIMNO.
No ale nic.
Dzisiaj natomiast jedziemy na narty dla odmiany.
I wiem już na pewno ze będzie jeszcze bardziej JIN.
A DOKLADNIE MINUS SIEDEMNAŚCIE
ALE LICZE NA GRZANE WINO,
KTÓRE REPREZENTOWAC BĘDZIE SILY JANG.
No.
W niedziele wracam.
harrykriszna! hej!


  • RSS