all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2005

DAREDEVIL

10 komentarzy

Los to wredna szmata.

ALE JA JESTEM WREDNIEJSZA.
I WYZYWAM GO NA POJEDYNEK.

I zobaczymy.

pic12079.gif

Jestem jestem,
caly czas jestem, tylko nic mi się nie chce.

Ale już cos pisze.

Oczywiście jaki jest najbardziej gorący temat???
OCZYWIŚCIE WESELE!

A l e w l a s n i e z e
n i e n a p i s z e o w e s e l u !

Bo posluchajcie:
Miałyśmy się ubrac jednakowo, jak druhny, prawda.
Do tego skromnie, nienachalnie i grzecznie.
A ze ja nie umiem nienachalnie, tak.
No to sobie przytroczyłam.
Czarną różę.
Pod brodę.
O, jakżesz poszalałam.
I proszę uuuuuu jaka jestem dama z różą, oooo w szpilkach.
Zajebiście, bo oczywiście i tak wyglądałam najgorzej przy tych malpach.
Które oczywiscie pozostaly skromne i piekne.
Po co ja się w ogole z nimi przyjaznie? Chyba skozłowałam.

Baśce ewentualnie wybaczam.
Miała ewentualnie prawo wyglądać pieknie,
ale tez uwazam ze przesadzila.
Wszyscy przesadzili!
Pepsi wygladal lepiej ode mnie!

Boze boze ide sobie kupic meteory guerlina bo zaraz się porycze.

I BLYSZCZYK!

Czesc
Co słychać.
Co robiliscie w dlugi weekend , co.
Mysmy byli na mazurach. pozaglowac.
We dwojke. Spoko. P. wziął regatowa lodke i mnie ostrzegl
BĘDZIE DUZO PRACY PRZY SZMATACH,
ZDANEGO LEZENIA I OPLANIA, ZROZUMIANO/?
Yes my master.
No wiec w sobote bynajmniej było tylko opalanie i dlubanie w nosie,
bo była straszna flauta i zęza.
Spalismy na pajęczej wyspie na Śniardwach i P. rozplil ognisko
i upiekliśmy sobie kiełbaski.

pajecza-popr.jpg

O godzinie dwunastej w nocy okrążyly nas żaby
i P. do jednej strzelil z pistoletu pneumatycznego beretta.

(jak dzisiaj przeczytałam u baski o tym jak jej ojciec
zastrzelil mysz z wiatrowki, to sobie pomyślałam, ze może
zaprawde
NIE POTRZEBNIE

TAK NAWRZESZCZALAM NA P. Z POWODU TEJ ŻABY!

MOŻE RZECZYWIŚCIE SWIAT
TO JEDNA WIELKA RESTAURACJA)

Niedziela.
W niedziele jednak wiało.
Po wypłynięciu na otwarte Śniardwy oczom naszym ukazal się kilwater.
P. poszedl stawiać grota (a ha ha ha), a ja zajęłam się sterem.
CO ROBISZ!!! WYOSTRZ DO WIATRU.
LEWIEJ!
PRAWIEJ!
CZY TY JESTES SLEPA! PATRZ NA ICKA! WYOSTRZ!

Nastepnie w koncu P. przejal ster,
a ja udalam się pod poklad ubrac moje czarne bikini.
Bo jednak było goraco.
Podczas gdy rozgrzane uda samorwalam oliwka uslyszalam komende:
W TEJ CHWILI NA POKLAD! LEWY FOKA SZOT WYBIERAJ!
Rzucilam wszystko i popędziłam.
Wybrałam foka, usiadlam. P. zatroskany patrzyl w horyzont.
CHOLERA TRZEBA BĘDZIE DUZO HALSOWAC.
UWAGA PRZYGOTUJ SIĘ DO ZWROTU. ZWROOOOOT!
Wybralam foka i usiadlam. Poprawilam bikini i siedze.
P. patrzy w horyzont.
Zapalil papierosa. Plyniemy.
DOBRA ZWROT!
Wstalam, wybieram tego foka, preże się w tym słońcu,
czarne bikini mi się przesuwa w rozne strony a ten nic. Patrzy w horyzont.
I wtem spojrzał na mnie!

I powiedział: MIŚ WYGLADASZ JAK STATUA WOLNOŚCI
WEŹ LUSTERKO I IDZ SIĘ ZOBACZ
BUAHAHAHAHAHAHA.

statuja-popr.jpg


  • RSS