all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 11.2005

No wiec poszłam do tego szpitala
pod koniec wrzesnia w czwartek po pracy,
sprawdzic, dlaczego boli mnie dwunastnica trzustka i jelita,
dlaczego nie moge oddychac, chodzic, siedziec i lezec,
oraz dlaczego mam wzdecia od dwoch dni przez co tak fatalnie
prezentuję się w sukience na 60 lecie ogolniaka – prosze mi to
wytlumaczyc panie doktorze, byle szybko, jutro wyjezdzam.
No wiec, hmmmmmm ma pani to to i to, czego skutkiem za tydzien bedzie
to, to i to, czyli krotko mowiac pani lewy jajnik oszalal.

No wiec juz pierwszego wieczora podlaczyli mnie do dwoch kroplowek.
Siostro a co to jest to? A to jest albumina. Aha. A siostro, a co to jest to?
A to jest osocze. A po co mi osocze?
Bo niedlugo wysiądzie pani krazenie. Aha.

I jeszcze zadzwoniła mama.
No czesc kicia kiedy wy w koncu jedziecie, jutro?
Pakujesz się już? I w koncu nie wiem w jakiej sukience jedziesz?
Oj mamo w takiej no niewazne, w ladnej.
Co ty jestes taka opryskliwa. Przeszkadzam ci?
No jestem zmeczona.
Ty ciagle jestes zmeczona, o ktorej godzinie do ciebie nie zadzwonie,
to nie masz ochoty rozmawiac, albo jestes zmeczona, albo jestes zajeta,
w porzadku dziecko, pozdrow p. i jak dojedziecie w sobote na miejsce,
to wyslij smsa ze dojechaliscie, dobranoc.

Potem jeszcze przyjechal p. z kosmetyczka i kapciami,
wzielam kroplowki pod pache i usiedlismy na korytarzu
i tak siedzielismy a jarzeniowki pod sufitem brzeczaly.
Wez dzwonila moja mama, nic jej nie powiedzialam ze jestem w szpitalu,
zaraz by byla histeria.
Aha. Ale masz zamiar powiedziec?
No nie wiem moze mnie wypuszcza i nie bede musiala.

Ale nie wypuscili jak juz wiemy.

No i w sobote jednak nie zdobylam sie na smsa
CZESC DOJECHALISMY SZCZESLIWIE,
az tak zdegenerowana nie jestem,
w zamian wyslalam smsa
CZESC, NIGDZIE NIE POJECHALISMY JESTEM W SZPITALU.

Natomiast juz w niedziele zmieniłam sale.
Tuz po wieczornym obchodzie, kiedy akurat siedzial u mnie p.
z bigmackiem i cola i opowiadal o zyciu, a ja jęczalam na lozku,
wparowala pani doktor – pani ewo jak dobowy bilans plynow?
Hmmmm, pani doktor, w sumie srednio, ale nadgonie obiecuje.

Na co oni – Hmmm. I natychmiast mnie przeniesli na sale nr 5,
scislego dozoru czegos tam, wstep wzbroniony, podlaczyli do monitora,
podali tlen i zakrzykneli CEWNIKUJEMY!
Na co ja – Auaaa!!!!!!!!!!!!!
Na co z kolei p. wpadl i Co tu sie dzieje! Co jej robicie, czemu ona wyje.
Nic, prosze wyjsc.
NIGDZIE NIE WYJDE TYLKO SPROBUJCIE
MNIE STAD WYPROWADZIC.

No i jak juz wiemy na tej sali pozostalam na troche.
Ale spoko, szybko zaadoptowalam ją do swoich potrzeb.
Przytulna sala dwuosobowa, gdzie juz po weekendzie na drugie lozko
wprowadzila sie MOJA MAMA i powiedziala
SPROBUJCIE MNIE STAD RUSZYC.
Mialam w niej kwiatka w doniczce, aniolka z porcelany
i laurke od mojej siostrzenicy oli z wierszem:
BO TY I JA TOSERCA DWA BO TY IJA TO SERCA DWA
KOCHAMCZEU.
I pomaranczowy kocyk z ikei.
A pod koniec, tata przywiozl telewizor i moglam sledzic
kampanie wyborcza (swoja droga – kurwa mac).

Ale sluchajcie i tak najlepsza byla Siostra Bogusia,
ktora pewnego pieknego slonecznego dnia padziernika,
szukala mnie po calym oddziale i w koncu namierzyla. W toalecie.
Niech pani szybko otworzy drzwi matko boska pani ewo!!
To ja siostra bogusia boze swiety szybko!
KURNA ZARAZ MOMENT JUZ WYCHODZE.

I wyszlam, ja i moje kroplowki,
i zastalam siostre bogusie
z wynikiem jakiegos badania w trzesacej ręce i łzami w oczach.

Troche mi sie zrobilo z lekka slabo.
!!!!!!!!!!!!!!!!

Pani Ewo tu jest ciaza.
……..
??????????????????

Gdzie tu?
No pobralismy pani dzisiaj krew do badania
i wlasnie przyszly wyniki prosze! Ciaza ciaza ciaza pani ewo!

Kochani. Na pytanie skad sie biora dzieci – odpowiadam,
przynosi je siostra bogusia ze szpitala na starynkiewicza :)

Termin w czerwcu :)

Mialam bardzo fajny weekend. Naprawde, nie oszukuje teraz.

No więc ponieważ w zasadzie juz sie nie czołgam,
P. zarządził w sobote o 9 rano, wychodzimy z domu ubierz sie cieplo.
a sniadanie?
ZJEMY NA MIESCIE, a potem idziemy na spacer do Łazienek
masz sie dotleniac.
P. i łazienki! Troche mnie przytkało. Ale poszlismy.
Piechur ze mnie zaden ale pokarmilam przynajmniej
wiewioreeeecki i kacuuuuuski.
Naprawde, wsrod zlotych lisci i pieknego slonca.
Było tak romantycznie ze az sie przerazilam i czekalam az cos pierdolnie.
Ale nie! Potem poszlismy do kina trzymajac sie rece,
a potem pojechalismy zjesc obiad patrzac sobie w oczy,
a nastepnie wrocilismy do domu.

Po czym P. wyszedl na impreze. Buahahaha.
:o)
Uwielbiam ich.

Ale nie to chcialam powiedziec, chcialam powiedziec ze w tych łazienkach
spotkalismy 3 zywe dusze moze.
Jeden dziadek karmil jakiegos oskubanego pawia,
i dwa moherowe berety siedziały na ławce otoczone gołebiami i nawijały.
Poza tym – nikogo. Gdzie się podziali wszyscy ludzie?
HM PEWNIE SIEDZĄ W DOMU.
HM. No więc jak jechaliśmy potem puławską to się wyjaśniło,
gdzie są wszyscy ludzie.
W CENTRUM HANDLOWYM GEANT!!
Całe rodziny z dziecmi, z balonami, z wozkami, z obłedem w oczach.
Wszyscy tam byli. Cała warszawa z dziecmi.

Ok. Nie upieram sie przy łazienkach.
Ale kurna centrum handlowe w sobote?
z wlasna banda rozwrzeszczanych dzieci pakowac sie w MROWISKO
CUDZYCH JESZCZE BARDZIEJ ROZWRZESZCZANYCH?
Powariowali?
Nie lepiej puscic dziecko luzem, zeby poganialo wiewiorki w parku?
Jakas dziwna jestem?

seks obejrzany. mam go znowu na pol roku z banki.
TERAZ WESZLISMY W CARNIVALE GDZIE PLODY LUDZKIE TRZYMANE W FORMALINIE W SLOIKU OTWIERAJA OCZY KIEDY BEN NIE PATRZY.
idealny odcineczek przed snem polecam. sa tez siostry zrosniete biodrem i czlowiek gad.

a ja tymczasem wybralam sie wczoraj na zakupy.
niedaleko coprawda, bo mam jeszcze troske tak,
ze sobie ide ide ide i nagle zaczynam zwalniac i mam wtedy trzy miuty
na znalezienie miejsca do siedzenia bo po 3 min.
nie jestem w stanie zrobic ani jednego kroku dalej.
no to szybko! sefora! szybko! blaszer 082 reflex prosze pani, gazem!
tusz do rzes i lakier do frencza, raz raz!
udalo sie! i jeszcze kupilam rajstopki!
coprawda z garazu w domu zadzwonilam do p. – zejdz na dol musisz mnie wciagnac na gore, ale i tak czy wy rozumiecie – mam blaszer.

1234567890

5 komentarzy

siedzę z maseczką na twarzy i nie mam koncepcji na dzisiaj.
o pietnastej przyjezdza młody.
(P. polecial sluzbowo, acz wroci wieczorem
i potem chlopaki wychodza w miasto,
sory kochanie musze sie z bratem napic naprawde sory,
ty tylko zrob mu jakis obiad.
NIE MA SPRAWY! ULEPIE PIEROGOW,
NA DESER ZROBIE SZARLOTKE
A POTEM IDZCIE W MIASTO RZADZIC I SIE BAWIC
JA ZOSTANE W DOMU POZMYWAM POSPRZATAM
A POTEM ZEMDLEJE MNA SIE NIE PRZEJMUJCIE)

nie mam sily.
u tesciow bylo ok.
ogolnie ok. juz mi kosci nie stercza.
nie martwcie sie.
ale pojde sie teraz polozyc dobrze?
cos moze zjem i wlaczam seks.
carrie sciela wlosy, wygląda jak gęś wyscigowa.

no juz no

13 komentarzy

No. Skonczylam.
W miare sie odgruzowałam. chociaz nie bylo lekko.
Bylam naprawde very SEVENTIES.
ale juz jest w miare ok.
no moze ciagle nie jestem zbyt piekna,
ale ja wam jeszcze pokaze jest moim haiku na najblizszy miesiac.

poki co jutro dymamy do tesciow. pincet kilometrow
- kochanie nie marudz rozlozysz sobie fotel przykryjesz kocem nie marudz
bedziesz miala jak pączek w maśle nie histeryzuj z ta anemia.
ta.
a u tesciow grzybki w occie i ryba po grecku
chyba umre jestem na lekkich zupach
i twarozku od dwoch tygodni.

i tak o.

dzinsy mi z tyłka spadaja. jakie to dziwne, nic mi nie spadalo z tyłka od siodmej klasy szkoly podstawowej.
w ogole glownie siedze w lustrze i sobie ogladam chude ramionka.
ale tak jak mowilam ja wam jeszcze pokaze, chodza za mna frytki z maca i lody z polewa czekoladowa.
gimmie one month.

dobra ide sie polozyc bo sie zmeczylam.
o szpitalu opowiem kiedy indziej.
na razie nie, dobra.
czy alles klar?

kochani, wiem, przesadzilam.
ale tam gdzie bylam nie bylo netu. byly monitory owszem, ale nie bylo netu!
pamietacie jak mialam kolke miesiac temu, pisalam wyraznie, ze mnie cos szarpie. no to sie urwalam z pracy w czwartek do szpitala na czeking.
NO I DOPIERO WROCILAM. JACY WY JESTESCIE MALO DOMYSLNI NIKT NIE WYGRAL KONKURSU.
chociaz gogenzola byla najblizej. w pewnym momencie moja swiadomosc przez trzy tygodnie naprawde byla na plazy w acapulco slowo daje,
mniej wiecej od niedzieli. zapuszkowali mnie w czwartek, „pani juz z nami zostaje prosze tu jest podarta koszulka, maz niech przywiezie kapciuszki,
a na razie niech pani popyla w tych kozakach na gore”, „ale ja mam za 15 minut manikiur, w sobote mam bal!”, „prosze tu jest pani lozeczko”.
No, ale juz w niedzielke zmienilam lozeczko i salke na taka z monitorkami i tam jus zostalam troske.
no ale jus wrocilam.
kiedys wam wszystko opowiem, zobaczycie, bedzie dobowa zbiorka moczu, duzo wenflonow i kroplowek, woda w oplucnej, i siostra bogusia.
ale to nie tera. tera to ja ide pilowac paznokcie i wyrywac brwi.

siija


  • RSS