all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2006

- Ewunia gdzie jesteś, Ewunia mżoesz gadać?
- Aaa cześć Hanuśka tak tak jestem w Lerła i kupuje 40 rolet zadzwoń za chwileczke. Paaa!

Za chwileczkę:

- Ewunia to ja…
- Hania? Hania no mów mów czekaj …. tylko złapie taksówke, bo jadę do IKEI.. wiesz po tarkę ….wiesz musze miec tarkę… ale zaraz wracam, psooko psoko, mów mów, czekaj jeszcze tylko skręcę do Lerła oddać te rolety bo to nie te…i bede potem jechała do Ząbek, do mechanika, wiesz przegląd, a potem to ….co mówiłas? A czekaj POLICJA! MUSZE KOŃCZYĆ!
- Ewa…
- Oooo Hania no co nie dzwonisz!! słuchaj jestem własnie w myjni, potem musze do pediatry… ale mów mów kochaa… czekajjj aaa zapomniałam MUSZE WROCIC DO IKEI PO PUSZKE NA CIASTECZKa… jezu a paznokcie? Aaa no i jeszcze musze podpisać papiery i wysłac kierowcą i ….. wiesz ten dekiel kupił 4567 tys ciastek musze kupic puszkę i…… czekaj bo wjeżdzam pod szczotki!!!
- Halo….
- Hania! Mów mów ale nic sie nie martw bo moge tracić zasięg, wiesz jestem….. nie nie nie w lerła.. jestem w połowie drogi na mazury, ale nic sie nie martw, jutro wracam, tylko powiesze wszystko, ułoże w szufladach, i wiesz.. no co? Co tam? AAaaaa ..no..gda…re….teeeee
(zgrzyty i głosy z kosmosu, chyba wjechała w tunel)

- Ewa..
- No jestem no co tam no wiesz, jestem….
- NIE!! EWA NIE CHCE WIEDZIEC!!! EWA! CICHO! NIC NIE MOW! WESOŁYCH ŚWIĄT EWA! KOCHAM CIE. SŁYSZYSZ MNIE?
- Świąt? O matko to JUŻ święta??!! JAK TO!!! a ja nie mam… musze jechać do .. słuchaj jestem właśnie w drodze przez….

..i dlatego Ewa pozwoliła mi się tu włamać i powiedzieć Wam, że pozdrawia, macha tipsem, życzy brokatowego karpia, oraz różowej choinki.

kartkaswiatecznatparodzina02.JPG>

MIKOŁAJE DLA PAŃSTWA!

..………………………to mówiłam
ja Haniuta

***

14 komentarzy

Wrocilam. Ochrzcilismy. Po prostu nie mam slow.
Ciastek ma zlamane serce. Zakochal sie w pierwszej zosi na zaboj.
Siedzieli przy oknie trzymali sie za rece i patrzyli w dal godzine.
Wzglednie ciaston trzymal zofie za rajtuze.
Zosia natomiast wkladala mu winogronka do buzi i calowala w skarpetke.
Matko no, coz za niczym nieskazone piekne uczucie.
Nikt do nikogo nie mowi ‘wez sie zamknij’
lub tez
‘o co ci kurwa chodzi’

aczkolwiek druga strona medalu jest taka, ze
Francik ty sie zastanow, matka ci dobrze radzi
TESCIOWA!!!!

Moj nowy, drugi syn Franciszek natomiast,
okazal sie najgrzeczniejszym, najdelikatniejszym
(matko jaki on jest delikatny, i spokojny, i cichutki)
zagluconym malym synkiem jakiego znam.

I teraz tak tu siedze i obliczam ze dokladnie rok temu,
dokladnie idealnie w terminie tych chrzcin tez bylam u pierszej.
I wtedy byla tylko mala trzymiesieczna zoska.
No ja bylam w ciazy, ale w bardzo wczesnej
wiec srednio do mnie docieralo cokolwiek,
(no pierwsza tez byla w ciazy! ale ta, to juz w tak wczesnej,
ze jeszcze jej sie nogi trzesly)
i siedzielismy i pilismy wino
(TAK WIEM DOSTALAM POTEM LINKA DO
FATAL SYNDROM PRENATAL ALCOHOLIC DISEAS)
Zoska lezala gdzies w kącie
(ją to mozna bylo kurna odlozyc gdziekolwiek
i grzecznie zasypiala)
aaaaaa! Tez miala wtedy katar. Tak jak teraz.
No nic, anyway, siedzielismy, ta zosia mala w tym kacie,
co bylo w ogole juz wystarczajaco dziwne, ze ona jest,
ze w tym pokoju stoi czerwony wozek.
I minal rok. Rok. Jeden krotki roczek.
Przyjezdzam i kurna trzy wozki,
troje dzieci,
trzy fridy do odsysania glutow,
cyrk na kolkach, ciastek zakochany, zosia plącze sie pod nogami,
my z piersza biegamy w tych szpilkach, tips zlamany,
drugi franek zaglucony, zabawki porozrzucane.
who are those kids and why are they calling me mom.

Nie no sadze banały wiem.

Ale kurna posiadanie dzieci jest dziwne.

243673.jpg243674.jpg243675.jpg

Jestem. Mialam grypę.
Ach COS MI SIE PRZYPALETALO
NA MAGICZNYM WYJEZDZIE U TESCIOW.
No ale nic. Grypy juz nie mam.
Franciszek tez zdrowy. Nic go nie ruszylo.
Wogle po nim splynelo ze mama jest chora
i wyglada dziwnie w tej chirurgicnej masecce na twarzy.
Zainteresowal sie natomiast pulsującą żyłą
ktora mi wyszla w poprzek czoła od kaszlu.
Wyciaga do niej tluste paluszki i mowi uuooo.
By the way – od czego on taki tlusciutki to sie mnie nie pytajcie.
Teraz to juz w ogole wyleje mi sie z lozeczka bo zaczal jesc normalnie,
biust w zasadzie olany.
Sa takie cyrki przy karmieniu ze dzieki,
nie wiem jak mu wytlumaczyc ze cycek nie sluzy do podrzucania
oraz ze z tylu za jego plecami nie dzieje sie nic fantastycznego
i naprawde nie musi odwracac sie co 2,5 sekundy sprawdzac.
Przetrzymalam go w ta grype, mial jesc bez dyskusji,
ale od dzisiaj, prosze, skoro pragnie isc przez zycie z butelka,
to teraz ukochany tatus zajmie sie synkiem. POWODZENIA.
Zrobilismy probe. Wyszlam na paznokietki.
Jak zwykle na 20. Dziecko spi. Tatus czuwa przy elektronicznej niani.
Wracam o 23. otwieram drzwi, telewior wylaczony, ide dalej,
wkraczam do gabinetu. P. siedzi ze sluchawkami na uszach
i napierdziela w battlefilda,
wlasnie wysadzil jakis czolg, na monitorze zgliszcza,
mowie cos do niego, nie slyszy, obled w oczach,
mysle sobie BOZE TO W TAKIM RAZIE NIANI TEZ NIE SLYSZY,
ALE, podchodze blizej, patrze, CO TO ZA ROZNICA
CZY COS SLYSZY CZY NIE ALBOWIEM
NIANIA MA ROZLADOWANA BATERIE I NIE DZIALA.
wlaczam nianie do pradu, slysze moje dziecko kwili. Lece do dziecka.
No o boze poszczane, pieluszka przeciekla.
ILE ON TAM PLAKAL NIE PYTAJCIE SIE MNIE.
Natomiast – juz o tym kiedys wspominalam –
BARDZO CHETNIE ODPOWIEM NA INNE PYTANIE –
DLACZEGO SADY ZASADZAJA OPIEKE NAD DZIECKIEM
MATCE.


  • RSS