all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2007

Baska wywolala stary temat – zapytania w wyszukiwarkach internetowych.
czyli czego ludzie szukaja w necie, przez co trafiaja na moj blog.

NA ONECIE:

haute couture – HA!

refluks niemowlecy

pszczolka kurwa

warszawa kurwy darmowe (HMMMMMMMMMMMMMMMMM)
(weszlam, szukalam swojego bloga, doszlam do 22 strony i nic.
Ale ale na 16 stronie referencji – lilly of the valley blog.
Take five lilly)

pszczółka co ma wszystko w dupie

pszczółka mam to w dupie

nauka samodzielnego zasypiania dziecka – HA!

czarne penisy

GOOGLE :

zajebiste jaja

dwunastnica

pszczolka mam wszystko w dupie (ktos byl strasznie wkurzony na pszczolke!)

pszczolka ktora ma wszystko w dupie

all about eve sos

sms o tesknocie

teksanska masakra pila mechaniczna

YAHOO

STOPY W JAPONKACH

ALTAVISTA

padaczka a prawo jazdy

(umieram. jesli Franek czuje sie tak jak ja, to mu wspolczuje. czy to sie kiedys skonczy?)

(P. na rybach w szwecji. ekstra. skakaliscie kiedys z podłą grypą przy małym dziecku, tez z grypą?)

(SAMA JESTES MAŁA!)

DSC00559.jpgDSC00557.jpgDSC00555.jpg

to było tak:

11 komentarzy

Pojechalysmy we trzy na cmentarz na rowerach. Bylysmy w Gdyni u Hanki.
Hania powiedziala
POJEDZIEMY W FAJNE MIEJSCE i wjechalysmy na cmentarz.
spoko, w dzien.
I ja krzycze za Hanka ktora pruje co sil w nogach
PO CO NAS TU PRZYPROWADZILAS MALPO
A Hanka – ha ha ha nic sie nie bojcie spoko,
tylko sie nie mozemy zatrzymywac, to sie do nas nie przykleja!
jedzcie za mna tam jest wyjscie!
Tam jest wyjscie, a Basce spadl lancuch z rowera.
i krzyczy – Ewuniaaaaaaaa ja sie boje wraaacaj!!!! no to wrocilam.
ZATRZYMALYSMY SIE.
Hanka juz za brama. stoi i macha.
Krzycze do niej zeby przyszla bo Basce spadl lancuch.
a ona ze nienienieneienie ze mamy uciekac.
ja sie pytam ale dlaczego kurwa mac, to tylko cmentarz.
dobra zabieram sie za rower baski.
baska trzyma sie mojej kurtki caly czas z tylu i sie rozglada.
DRZEWA SZUMIA, LISCIE SPADAJA.
hanka stoi za bramą. zapalila papierosa.
ja sobie nie moge poradzic z tym rowerem.
Dzwonie do niej na komorke – zeby tak nie wrzeszczec – ona odbiera i mowi pieknie teraz to juz w ogole przesrane,
sciagniecie najgorsze demony przez sygnal fal komorkowych.
Powiedzialam jej zeby mnie nie wkurwiala i ze ma przyjechac naprawic ten rower. Przyszla. Naprawiamy.
Po chwili pyta sie ILE MINUT MINELO OD ZATRZYMANIA SIE?
Basia mowi 7. Na co Hanka TO JUZ TU SA.
Baska – Hanka ja sie boje! dlaczego ty to mowisz! Udawajmy ze ich nie ma!
A Hanka ale ja chce zeby wiedzieli! ZE JA WIEM ZE JUZ TU SA!
OD DWOCH MINUT STOJA TU! I PODSLUCHUJA!
Dobra zaczal wiac wiatr. I Hanka mowi – nie ruszajcie sie.
chyba ich zdenerwowalam.
i zaczynają sie materializowac. uwazajcie.

i sie zmaterializowali. otaczala nas okolo setka duchow.

TAKI MIALAM DZISIAJ SEN.
OBUDZILAM SIE 4.23
I DZIEKUJE BARDZO WZIELAM SIE ZA PRASOWANIE.

Juz mialam napisac ze uf, nigdzie nie wyjezdzam, ale przypomnialo mi sie ze w niedziele w nocy wrocilismy z bieszczad. Bylismy motorem. Nad uroda podkarpacia rozwodzic sie nie bede, bo nie ma nad czym. Mazury ladniejsze. Kaszuby ladniejsze. A z gor wybieram – gory stolowe, ze nie wspomne o tatrach.

No wiec siedze.
Siedze i rozmyslam. Glownie o dzieciach. O Karolinie Madzi Hanki, o Julce sistermoon i w ogole o wszystkich szpitalach dzieciecych i chce mi sie ryczec, ale to chyba zadna nowosc.

Franek ok. Bylismy dzisiaj na szczepieniu. Mial zalegla dawke szczepionki menigokokowej. Boje sie tych szczepionek jak pies. Nie wiem, wydaje mi sie ze on po nich choruje, ale z drugiej strony z jego wynikami – boje sie go nie szczepic. Przesledzilam miliony forów na ten temat i jesli sadzilam, ze mi pomoga w decyzji, to ta, jasne. No nic. W przszlym tyg. nefrolog. Zblizaja sie wielkimi krokami duze badania kontrolne, nie wiem czy jedno nie pod narkoza. Zobaczymy.

A dzisiaj co. Fajna pogoda nie? wstalam o 5.30 – przeprowadzilam godzinna dyskusje z ciastoniem, ze o 5.30 tuptuptup? Ja – nienienie. Na co on tup tup tup! brrrum brrum! Ale bylam konsekwentna i w koncu padl.
za to ja juz jakos nie!
Kupa gowno dupa kibel! (tak przeklinal P. jak byl maly)
No bo posluchajcie w ogole nie moge spac ostatnio. Znacie cos na sen? Bo zamieniam sie w zombie.

No to co mozna robic o 6.30? no to napieklam schabu. Wpadajcie.
Nafaszerowalam tez papryki mielonym miesem i kasza gryczana.
Wpadajcie serio. P. nie ma, co ja z tym bede robic?

Dobra. idziemy na spacer.

Ps. BOZE JAKA NUDNA NOTKA. MOZECIE JEJ NIE CZYTAC. U HA HA HA.


  • RSS