all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2009

MANIC

22 komentarzy

Czy ja się też tak czułam w ciąży z Frankiem? Bo nie mam siły.
Tzn. mam trochę, bo biegam, ale chodzi o to, że jak na mnie, to mało
i na bardzo krótkie dystanse. I stękam. A wieczorami zaczynam jęczeć.
- Co ty tak jęczysz, Myszka? Boli cię coś?
- A skąd, czuję się świetnie, tak sobie jęczę bez sensu, Najdroższy.

Grunt, że mam już wszystko skompletowane w miarę.
Od rana jeszcze dzisiaj tesco. Wróciłam sztywna, ale
wkładki, podkładki, ceratki, kosmetyki,
pieluszki, purelan, zapasy proszku do prania jelp – są.
A wkłady do kosza na pieluszki sangenic – ostatnią rzecz z listy –
własnie kliknęłam na allegro. I ażurową czapeczkę z falbanką.
Jeszcze tylko przemeblować sypialnię, wnieść komodę i przewijak,
poprać wszystko, poprasować i ułożyć na półkach. 
A potem to już urodzę i sobie odpocznę !

Tymczasem pojawiła się już jarzębina na drzewie u mnie przed domem.
Już!!
WCZESNA JARZĘBINA OZNACZA RYCHŁĄ JESIEŃ
CZY TO JEST JASNE.

Idę. Mam jeszcze długą listę rzeczy do zrobienia.

Photobucket

matko :))))


 

Warszawa, Londyn, Wiedeń fryzura bez zmian

Photobucket 

wchodzimy w to z Miszą na pełnej.

(monia :*)

Baśka załamana.
Ewa, jak będziemy stylizować TO DZIECKO?
Weszła do sklepu, dział dziecięcy dziewczęcy i dostała palpitacji.
Ewa ubranka są straszne! Wszystkie LITTLE MISS SUNSHINE !!!
jak dziewczynka z EGZORCYSTY! względnie z napisem high school musical.
I co ja planuje w takim razie.

Nie wiem co planuję. Nie wiem. Posegregowałam wczoraj ciuszki po Franku.
No dużo fajnych, mostly w trupie czaszki i pirackich,
ale to raczej tak ‘po domu’. A do ludzi?  
Nie wiem w jaki styl wejść. Francuska wieś? Czy angielska wieś?
Bo wsi mazurskiej chcemy właśnie uniknąć.
A co noszą male celebrities?
Misza ma być bardziej Suri’sh? Sukienki w kwiatki, pulowerki i balerinki?
Czy może Shiloh’ish?


Jestem w kropce.  
W jednej wielkiej dupie stylistycznej.

  

Od środy upały, och a ja w przysłowiowej dupie bikiniowej.
Które bikini wybrać mam?
Zielone w kolorze trawy, na którą się walnę (i nie wstanę)
czy brązowe w kolorze kostki brukowej?
Jeszcze tylko olejek z drobinkami złota, kapelusz słomkowy,
przymknięte powieki i jak się uprę to uwierzę, że jestem na Bali. 
A woda, która rozpryskuje się po moim ciele ze zraszacza ogrodowego,
to bryza morska. A mrówki, które po mnie łażą,
to ziarnka piasku przygnane wiatrem (który zwie się masumi).

Siedzę u mojego taty w gabinecie właśnie –
jestem u rodziców, ponieważ muszę odpoczać,
strasznie się ze sobą pieszczę, wiem, odpocząć musi, słaba jednostka –
i wpatruję się w swoje zdjęcie ślubne sprzed 10 lat, które tata ma na biurku.
Ta szczęśliwa pyzatka to ja?
Ojej, jaka byłam naprawdę ładna!
Radosna jaka.  
I wypoczęta!
A teraz??
Gdzie się podziała tamta dziewczyna (z albatrosa).
Taka była wolna.
Oczy jej błyszczały!!!
Tańczyła pod prysznicem co rano.
Śpiewała!
A jak szła, to tak lekko.
W ogóle boże jaka ona była wszystko!
A teraz?????????

 

źle kupuje owoce. odzywa się ciągle. 
nie lubi świeżej papryki. 

i jeszcze się stawia. 

 


Nic się nie dzieje. Naprawdę. Czas zawisł.
Jak w „W samo południe”
Znacie? (Znamy! To posłuchajcie.)
Kocham ten film. Ten upał i to oczekiwanie.

Tymczasem mrówki oblegają mój dom,
wynoszą mi go do ogródu po kawałeczku.
Przeważnie obserwuję je leniwie, 
lecz czasem nerwy puszczają i tłukę na oślep.

- mamo mamo jeszcze tu !


  • RSS