all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2010

Jak jest zima to jest zimno. Taka jest eksplikacja słowa zima – zimno.
Mi się taki mróz podoba. Fajnie smaży w nosie.
I to słońce! Nie pamiętam tylu słonecznych dni w styczniu.
Styczeń jest najbardziej zachmurzonym dniem w roku,
więc jest się czym radować. Ja się raduję i oszczędzam siły na marzec.
W marcu mam przemyślenia, które prowadzą mnie zwykle do konkluzji,
że wszystko chuj.
Dlatego w styczniu staram się przeć do przodu.
Mam trochę taki stan rozbiegane-oczka-rozbiegane-nóżki.    
Jestem w lekkim oderwaniu od siebie samej i absolutu.
Nie myślę, nie analizuję, nie wiem dokąd zmierzam.
Uwijam się i odhaczam dni.
Włosy zrobiłam na ciemno. Takie espresso macchiato. 
 
 .

Nie tyle weny, co czasu. Czy tylko ja mam tak absorbujące dzieci, czy jestem po prostu niepozbierana? Hanka twierdzi, że bardzo dużo ruchów wykonuję. Chyba dużo, tak myślę. Choć  P. twierdzi, że 70% jest zbędna.
Jak to wyliczył? Jego wyliczenia mnie fascynują.
‘Twoja mama jest nieefektywna – 60% jej czynności można połączyć
i robić symultanicznie, co wydatnie zaoszczędzi czas’.
Nie wiem co on taki matematyk.
Ale wracając do dzieci, a konkretnie do  jednego dziecka – np. teraz,
czy mogę skończyć pisać? Nie. Pirlipatka leży na macie i się wścieka,
bo mnie nie ma. Widownia znikła z pola widzenia, więc zaczyna się
zawodzenie przyzywające – chodź tu, patrz na mnie, stój nade mną,
tkwij tu, będę rozdawać uśmiechy, będę gaworzyć, gdzie jesteś,
gdzie jesteś!! (darek).
Po 4 minutach zawodzenie – jeśli niezaspokojone – przechodzi w płacz,
a następnie w czyściutki pisk
(bardzo ładnie wyciąga, myślę, że pięć oktaw)

Córeczko, ja mam milion rzeczy do zrobienia, wiesz?
Pranie zrobić, rozwiesić, roznieść po szafach,
jak to zrobić kiedy ty tu płaczesz – potrzebuję 15 minut,
do tego ryba w piekarniku,
umyć wózek z soli, bo stoi, ocieka i niszczy podłogę,
pod kranem cieknie, muszę tam zanurkować, a ty piszczysz,
herbaty bym się chciała napić od rana,
może zjem coś, czy już przesadzam?
Lodówkę muszę umyć, zupa się rozlała.
Jest jeszcze twój brat wiesz? On też ma swoje wymagania.
Co ty na to?
Co wy, kurwa, na to, moja rodzino, że zaraz się spakuję i spierdolę?


Dla przeciwwagi – fotki z grudnia, prawda, że   grzeczne   aniołki?


Mamusiu ja myślę, że się zakochałem w Nataszy.
Myślisz? Ale nie jesteś pewien?
Nie wiem. 
A dlaczego myślisz, że się zakochałeś?
Bo się zawstydzam jak ją widzę.
Franeczek, a ty wiesz co to znaczy zakochać się?
Wiem mamusiu! To znaczy, że serce szybciej bije.


  • RSS