all-about-eve blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2010


It’ Is Oh So Still

Photobucket

Profesor filozofii stanął przed swymi studentami
i położył przed sobą kilka przedmiotów.
Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po majonezie
i wypełnił go po brzegi dużymi kamieniami.
Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny.
Oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru,
wsypał do słoika i lekko potrząsnął.
Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami.
Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny,
a oni ze śmiechem przytaknęli.
Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem.
W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń.
Profesor powiedział:
„Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak wasze życie.
Kamienie – to ważne rzeczy w życiu:
wasza rodzina, wasz partner, wasze dzieci, wasze zdrowie.
Gdyby nie było wszystkiego innego, wasze życie i tak byłoby wypełnione.
Żwir – to inne, mniej ważne rzeczy:
wasze mieszkanie, wasz dom albo wasze auto.
Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu,
w tym waszą ciężką pracę.
Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem,
nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie.
Tak jest też w życiu:
Jeśli poświęcicie całą waszą energię na drobne rzeczy (pracę),
nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne.
Dlatego dbajcie o rzeczy istotne
- poświęcajcie czas waszym dzieciom i waszemu partnerowi,
dbajcie o zdrowie.
Zostanie wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę.
Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie
- one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek.”

Po zajęciach jeden ze studentów
wziął słój wypełniony po brzegi kamieniami, żwirem i piaskiem.
Nawet sam profesor zgodził się, że słój jest pełny.
Student bez problemu wlał do słoja butelkę piwa.
Piwo wypełniło resztę przestrzeni – wręcz wsiąknęło w piasek
- teraz słój był naprawdę pełen.

Morał z tej historii: 
nieważne, jak bardzo wasze życie jest wypełnione,
zawsze jest jeszcze miejsce na browarka.

amen:)


Sławek, ty na aj.pi.e.mie miałeś niezły spadek energetyczny, widziałam.
A, tak, ale i tak najgorzej było na o.ka.er.emie.
Wtedy to naprawdę głowa mi sama leciała.
Ha ha ha ha ha (chichrają się).  
Ale słuchajcie, te targetowania to mają bardzo wysokie rajtingi,
nie uważacie?
Jak im się wydaje, że my będziemy mieli takie osiągi?
W dodatku na łajt lejbelu?!
Skoro same ejmy są na dużo niższym lewerze.
(kiwają głowami)
(część się chichra)  

Stoję z boku,
w autobusie odwożącym pasażerów z samolotu z Wiednia na terminal,  
jakaś taka… niestargetowana. 
I przetransferowana bez ejmu! W ten deszcz. 


  • RSS